FELIETON

Z drugiej strony lustra

 
 
 
źródło: zdrugiejstronylustra.pl
 
Wielokrotnie - gdy rozważam - gdzie tym razem udać się na dobry obiad, bądź zastanawiam się, gdzie miło spędzić wieczór ze znajomymi, wertuję w pamięci liczne szczecińskie lokale, które byłyby w stanie zaspokoić moje kulinarne lub towarzyskie potrzeby. Często jednak okazuje się, że szybkie przefiltrowanie listy szczecińskich restauracji nie pozostawia mi do wyboru kompletnie nic. Lokale, które brałam wcześniej pod uwagę zawiodły - gdzieś kuchnia nie spełniła oczekiwań, gdzieś kelner nie potraktował mnie w pełni profesjonalnie, gdzieś zamiast paragonu fiskalnego podano mi ręcznie wypełniony rachunek i poczułam się jakoś nieswojo...
 
/
Lubię, gdy po moim wejściu do lokalu zostaję od razu zauważona przez pracowników tego lokalu. Wówczas czuję, że jestem mile widziana, a nie, że jestem kolejnym klientem, którego należy gdzieś "upchnąć". Po wejściu do restauracji 'Z drugiej stronie lustra' od razu zajęto się mną serdecznie. Niebawem, oprócz kelnerki podeszła do mnie Pani, która okazała się właścicielką lokalu i z przyjemnością podchwyciła moje pytanie odnośnie posiadania rekomendacji Slow Food-u Polska. Pani Iwona, z całą serdecznością opowiedziała na czym polega uzyskanie tej rekomendacji oraz o filozofii Slow Foodu a także o potrawach, które są przygotowywane w jej restauracji zgodnie z tymi założeniami. Jednocześnie Pani Iwona okazała się być tak otwarta, by w skrócie opowiedzieć swoją historię, a także opowiedzieć o fascynacji gotowaniem i swojej nietypowej drodze jak na zawód który do tej pory wykonywała, do poprowadzenia restauracji

Muszę przyznać, że pobyt w 'Z drugiej stronie lustra' okazał  się niezmiernie miły - przede wszystkim dlatego, że ktoś się mną serdecznie zajął, ktoś obdarzył mnie zaufaniem, ktoś sprawił, że poczułam się wyjątkowo, poczułam się zaopiekowana, jak wtedy, gdy idę na spotkanie do przyjaciół. Pani Iwona skróciła dystans i potraktowała mnie i moją przyjaciółkę szczególnie podmiotowo i w ten sposób zachęciła mnie, by do tej restauracji wracać. Bo wrócę chętnie. Nie tylko ze względu na przytulność wnętrza, kameralność piwnicznych zaułków oraz pyszną kuchnię, ale wrócę, bo chętnie wysłucham kolejnych Pani Iwony opowieści...
 
au   
 
 
 
ZOBACZ TAKŻE
Czas na dokończenie naszej “serialowej pigułki”. Zapraszamy do lektury trzeciej i ostatniej...
Dziś prezentujemy drugą część "serialowej pigułki". A może ktoś z Państwa pokusi się...
Telewizyjne seriale wywołują szereg kontrowersji. Czy wśród Państwa również? Zapraszamy do lektury...